Home Doświadczenia Miejsce uprawy
Miejsce Uprawy

Moje storczyki mieszkają głównie na trzech stojących w różnych miejscach domu kwietnikach, upakowane tak gęsto, że prawie nie mają miejsca. Stoją też na parapetach wschodnich i zachodnich okien w pokojach i łazience oraz we wszystkich innych miejscach, gdzie można je ustawić.
 


Po pierwszych niepowodzeniach z osłonkami doniczek wszystkie moje rośliny uprawiane były w przezroczystych doniczkach, bez ozdobnych osłonek, co może nie było bardzo estetyczne, ale za to miałam pewność, że one czuły się dobrze, a ja mogłam kontrolować bez żadnych przeszkód wilgotność podłoża obserwując jego kolor oraz kolor korzeni. Po kilku latach uprawy nabrałam już doświadczenia i powróciłam do ceramicznych osłonek. Rosną w nich moje katleje oraz wszystkie sabotki. Z mich doświadczeń wynika, że sabotki zdecydowanie lepiej rosną w nieprzezroczystych, najlepiej czarnych doniczkach storczykowych, lub właśnie w osłonkach, ponieważ ich korzenie nie lubią światła. Zauważyłam też, że jeśli podłoże wypłucze się spomiędzy korzeni sabotków, te natychmiast wyhamowują wzrost. Trzeba więc kontrolować ilość podłoża i uzupełniać je, tak, żeby korzenie sabotków nie wystawały ponad podłoże. Większa część moich falenopsisów w dalszym ciągu rośnie w przezroczystych doniczkach bez osłonek.

 

 



Większość moich storczyków wymaga całkowitego przeschnięcia podłoża po każdym podlaniu. Istnieje też kilka wskazówek, które mówią, kiedy należy już podlać roślinę:

1. Jeśli korzenie w doniczce są zielone, to znaczy, że roślina nie potrzebuje wody. Należy ją podlać dopiero, kiedy korzenie zrobią się srebrne, lub białe, jak te na zewnątrz doniczki.

2. Jeśli wewnątrz doniczki skrapla się woda na ściankach, to należy się jeszcze wstrzymać z podlewaniem.

3. Jeśli doniczka jest ciągle ciężka (każdy hodowca szybko uczy się, co to znaczy lekka lub ciężka doniczka), to znaczy, że podłoże jest jeszcze nasiąknięte wodą.

Widziałam może ze sto zmarnowanych storczyków z powodu przelania i tylko jednego, który został zasuszony.

Wszystkie moje doniczki stoją na podstawkach wysypanych warstwą keramzytu, które wypełniam wodą jak tylko mi się przypomni. Keramzyt jest też na dnie osłonek ceramicznych. Zwiększa on powierzchnię parowania wody i powoduje większą wilgotność powietrza wokół storczyków. Stłoczenie roślin też przyczynia się do stworzenia korzystnego mikroklimatu. Mam też zainstalowany na kwietniku termometr z higrometrem, który pozwala mi kontrolować wilgotność powietrza.

 

 


 

Wystawianie na zewnątrz

Niektóre moje storczyki, takie jak cymbidia, oncydia, katleje, zygopetala i dendrobia lubią spędzać lato i jesień na zewnątrz. Storczyki wystawiam już wiosną, najczęściej na początku maja, a zabieram jesienią (październik). Dendrobium kingianum i  cymbidia zabieram dopiero kiedy zapowiadają pierwsze przymrozki. Rośliny spędzają lato od północnej strony, ewentualnie od wschodniej lub zachodniej, ale nie w bezpośrednim słońcu. Nie może na nie też padać deszcz, bo jeśli lato będzie deszczowe, to mogą tego nie przeżyć.

 


Na zewnątrz nie wystawia się falenopsisów! Także nie wszystkie dendrobia i sabotki lubią wakacje na zewnątrz. Niektóre rośliny stoją na zewnątrz na turystycznym stoliku, a inne wiszą na specjalnej kratce, zawieszone w plastikowych osłonkach. Osłonki na doniczki mają specjalnie nawiercone otwory, żeby korzenie mogły swobodnie oddychać oraz, żeby ewentualna woda nagromadzona podczas zacinającego deszczu mogła natychmiast odpłynąć i nie zalegać w osłonce. Otwory w osłonkach wiercę sama przy pomocy specjalnego wiertła do wycinania dziur w drewnie.