Home Od Autora
Kilka słów o mnie

 


Nazywam się Małgorzata Bąk.

Jestem członkiem Polskiego Towarzystwa Miłośników Storczyków, Polskiego Towarzystwa Storczykowego "Orchis" oraz Polskiego Towarzystwa Botanicznego.

Od urodzenia mieszkam w Szczecinie.
Z wykształcenia jestem biologiem. Zawodowo zajmuję się inną grupą roślin - okrzemkami, które, choć są tylko glonami, potrafią być równie różnorodne i zachwycające jak storczyki.

 Storczyki uprawiam od 2003 roku, kiedy to kupiłam pierwszego w moim życiu storczyka. Jak to zazwyczaj bywa, moja przygoda ze storczykami zaczęła się wielkim niepowodzeniem. Tak jak większość zaczynających ze storczykami, nie miałam żadnego doświadczenia i nawet mnie nie zdziwiło, że pani w kwiaciarni doniczkę pięknego, dorodnego falenopsisa wyciągnęła z osłonki pełnej wody. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy szybko zaczął gubić pąki i kwiaty.

 

 

 

 

 

 

 

 

 Fot. Okrzemki z elektronowego mikroskopu skaningowego.

Okazało się, że musiał stać w wodzie przez długi czas, ponieważ nie został mu ani jeden zdrowy korzeń. Zaczęła się walka o życie nieszczęsnej rośliny, walka, którą toczyłam blisko dwa lata i która zakończyła się pełnym sukcesem. Falenopsis ten odzyskał korzenie, ma nowe piękne liście i kwitnie niezawodnie każdego roku. Od tamtej pory kolekcja moje powiększyła się o kilkadziesiąt kolejnych storczyków i chociaż poważnie cierpię na brak miejsca do ustawienia kolejnych, to ciągle nie przestaje myśleć, o tych, których jeszcze nie mam.


Moje storczyki uprawiane są głównie na parapetach i wysokich kwietnikach, gdzie stoją dosyć stłoczone, ale raczej wyglądają na zadowolone, bo odpłacają się pięknymi kwiatami. Marzy mi się orchidarium i ogród zimowy, ale póki co cieszę się z tego co mam.

 


Storczyki rodzime interesowały mnie od zawsze. Kiedy byłam dzieckiem, moim najlepszym zajęciem było spacerowanie po łące położonej niedaleko mojego domu i znajdywanie gniazd czajek i rosnących tam pierwiosnków i storczyków. Były to Kukułki szerokolistne, ale na szczęście nie przychodziło mi do głowy robienie sobie z nich bukietów i wianków. Już jako dziecko czułam, że musiały być to rośliny szczególne, bo były takie piękne i takie rzadkie. Niestety dzisiaj nie ma już czajek, pierwiosnków ani storczyków. Piękną łąkę zarosły trzciny, a jej skraj stał się dzikim wysypiskiem śmieci. Może właśnie dlatego, kiedy spotykam w terenie miejsce pełne storczyków czuję ogromną radość, a fotografowanie ich traktuję jak rodzaj kolekcji, ciągle myślę o tym, co uda mi się spotkać i sfotografować w najbliższym sezonie. Najbardziej marzyłam o sfotografowaniu największego i najpiękniejszego polskiego storczyka - obuwika i udało mi się to marzenie spełnić. Był wprawdzie co najmniej od tygodnia przekwitnięty, ale i tak nie posiadałam się z radości.

W 2008 roku moja kolekcja powiększyła się o kilka gatunków storczyków gruntowych w ogrodzie. To nowa przygoda dla mnie. Zobaczymy jak się sprawy potoczą.
Wszyscy zainteresowani taj jak ja, uprawą storczyków rodzimych w ogrodzie powinni jednak pamiętać, że wszystkie rodzime storczyki w Polsce i większości krajów w Europie są pod ścisłą ochroną i nie wolno ich pod żadnym względem zrywać, wykopywać, czy przesadzać, bo po pierwsze jest to przestępstwo, a po drugie dzikie storczyki wydarte ze swojego siedliska nie mają żadnych szans przeżycia! Są to rośliny bardzo wrażliwe na wszelkie zmiany środowiskowe i w dodatku wymagające obecności odpowiednich gatunków grzybów, z którymi żyją w symbiozie. Nie jesteśmy w stanie na rabacie w ogródku stworzyć im takich samych warunków, czym skazujemy je na niechybną śmierć.
Jedyna możliwość pozyskania roślin do ogrodu, to zakup w firmach ogrodniczych, które specjalizują się w uprawie i rozmnażaniu roślin poprzez klonowanie czy siew. Często kupowanie rośliny nie są już czystymi gatunkami, a krzyżówkami, które nie mają takich wysokich wymagań i zostały stworzone specjalnie z myślą o uprawie w ogródkach.

Mam świadomość, że identyfikacja gatunków jest rzeczą niezmiernie trudną dla osoby nie będącej specjalistą od storczyków, dlatego też bardzo proszę wszystkich, którzy mogą zweryfikować moje oznaczenia o kontakt ze mną. Wszelkie uwagi i rady specjalistów będą dla mnie bardzo cenne.